The Beginning ~ Prolog
Cassie Pov Ostatni raz przejechałam mopem po jasnych panelach, następnie wkładając go do wyrzynarki i w końcu kończąc moją pracę na dzisiaj. Praca sprzątaczki nie jest łatwa, a zwłaszcza na tak dużym obszarze jakim jest dom kultury i ze świadomością, że harujesz tak ciężko za marne grosze, które ledwo starczają ci na przeżycie. Jednak kto mówił, że będzie łatwo? Zamknęłam drzwi od biura, które wyczyściłam na błysk, chowając klucze od niego do kieszeni mojego fartucha. Odwróciłam się gwałtownie z zamiarem ruszenia do swojego pokoju, ale jak spod ziemi wyrósł przede mną mój szef. Ugh, kiedy go zobaczyłam poczułam jak żołądek pochodzi mi do gardła. Sama nie wiem czy ze złości, a może ze zdenerwowania. Naprawdę nikomu nie życzę takiego pracodawcy, bo to wieprz nad wieprzami - Właśnie skończyłam robić ostatnią salę Starałam się być miła, a nawet wymusiłam z siebie sztuczny uśmiech, który w jego towarzystwie jest bardzo trudny do osiągnięcia w naturalny sposób. - ...